sobota, 8 lutego 2014

Mija już dzień czwarty. Coś więcej na temat panleukopenii.

Nie mogę znieść tego spojrzenia, gdy na mnie patrzy czuję się tak, jakby coś mnie rozrywało od środka. W sumie to rozrywa mnie za każdym razem, jak na niego popatrzę.

Najgorszy syf nam się przyplątał, jeśli z tego wyjdziemy, to będzie jakiś cud. Głównymi objawami panleukopenii są:
- wysoka gorączka powyżej 40 C (wczoraj spadła, teraz nie wiem)
- silne wymioty, pieniste, żółte, podbarwione krwią (dziś były bardziej żółte niż czerwone)
- cuchnąca, wodnista, silna biegunka, żółta lub podbarwiona krwią (tego jeszcze nie mamy, cała różowa maź ląduje w kuwecie)
- wiszenie nad miską z wodą (niezwykle przygnębiający widok)
- ospałość i apatia, kot przestaje pielęgnować futro (i śmierdzi)
- przykulona pozycja ciała, która pozwala minimalizować ból brzucha
- brak apetytu i pragnienia
- wychudzenie (i to jakie, boję się go postawić na wagę)
I inne, mniej typowe.

Tego nie da się tak po prostu wyleczyć, można tylko starać się utrzymać chorego przy życiu i czekać, aż ozdrowieje, zwalczając wirusa.

Należy:
- powstrzymując wymioty i biegunkę oraz podając dożylną kroplówkę pilnować, by się nie odwodnił, bo umrze
- uważać, by się nie wyziębił i ogrzewać, bo umrze
- podawać antybiotyki, bo nie mając żadnej odporności, zachoruje na infekcję i umrze

Choroba występuje w trzech postaciach: ostrej, nadostrej i łagodnej. W przypadku nadostrej śmierć następuje nagle, bez objawów. W przypadku ostrej po 1-3 dniach. W postaci łagodnej 5-6 dniach. Przypominam, że mamy już dzień czwarty.

I musimy przetrwać jutro bez kroplówki i samodzielnie aplikując zastrzyki.


Jak tu się uczyć polskiego, historii, matmy i biologii? Nic mi do głowy nie wchodzi.


2 komentarze:

  1. Biedna Ty i biedny kotek, ja nie wiem jak dajesz radę... ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny, mały Feliś. :C Taki śliczny kocurek... widać bandaż po kroplówce. Ja tez bym się nie mogła uczyć... w takim momencie... trzymaj się jakoś i liczmy na cud.
    Trzymaj się...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.