sobota, 22 lutego 2014

Naturalna dieta dla drapieżnika

BARF (Biologically Appropriate Raw Food) - biologicznie odpowiednie surowe pożywienie. Polega na podawaniu kotom tego, do czego zostały przystosowane przez naturę, czyli nieprzetworzonych produktów pochodzenia zwierzęcego (mięso, jajka, kości, podroby, ryby) z odpowiednimi dodatkami. Każda gotowa karma, nawet ta najwyższej jakości, ma wady (np. w wielu karmach jest stanowczo za dużo fosforu - jego nadmiar obciąża nerki), a odpowiednio przygotowany barfowy posiłek zawiera wszystko w niemal idealnych proporcjach.

Kilka zalet diety BARF:
- poprawa stanu skóry i sierści
- ustępowanie alergii pokarmowych, stanów zapalnych
- mniejsze problemy z kamieniem nazębnym, świeższy oddech
- wspomaganie leczenia chorób przewlekłych
- zwiększona odporność organizmu, a więc zapobieganie wielu chorobom
- odchody zwarte, bez zapachu, pojawiające się co kilka dni
- szczupła, umięśniona sylwetka
- zwierzak ma więcej energii

Oczywiście to nie czary i nie dieta cud, na każdy organizm działa inaczej, ale jest pewne, że ma korzystny wpływ na zdrowie zwierzęcia. BARF istnieje również w wersjach dla psów i fretek. Różnią się one od siebie, tak jak i różnią się między sobą te gatunki zwierząt, mając odmienne potrzeby żywieniowe.

BARF to nie jest tylko podawanie kotu surowego mięsa. W naturze kot zjada swoje ofiary w całości, z kośćmi i wnętrznościami. BARF polega na jak najbliższym odwzorowaniu w posiłkach składu myszy, odpowiednim zbilansowaniu ilości białka, tłuszczu i innych składników odżywczych. Czysty mięsień nie zawiera wszystkich niezbędnych kotu składników w odpowiednich proporcjach i podawanie go w dużych ilościach przez dłuższy czas bardziej zaszkodzi niż pomoże. Dlatego do skomponowania posiłku używa się specjalnych kalkulatorów, a mięso suplementuje. Można korzystać z uproszczonych, gotowych suplementów (Felini Complete, TC Premix) lub dużo zdrowszych naturalnych składników (m.in. mączka z alg morskich, mączka ze skorupek jaj, tauryna, drożdże browarnicze, suszona krew, tran z dorsza, sól himalajska, olej z łososia, witamina E).

Wokół BARFa krąży wiele mitów, rzekomo surowe mięso jest szkodliwe, bo zawiera bakterie i pasożyty, surowe kości zabijają, nie da się samemu zbilansować zwierzakowi diety, a nawet, że mięso wywołuje agresję. A tymczasem barfujące zwierzaki cieszą się świetną kondycją, nieraz dzięki tej diecie wracają do zdrowia albo gubią zbędne kilogramy...


Jeśli ktoś chciałby zacząć barfną przygodę ze swoim zwierzakiem albo dowiedzieć się więcej na ten temat, serdecznie polecam zajrzeć tutaj.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam dietę BARF i kiedyś koniecznie muszę z tym spróbować. Na razie zostaję przy gotowcach, ale mi trochę nie wystarczają.
    Barfuj dalej, Wasze mieszanki będą coraz lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna jest dieta BARF, ale nie dla każdego. Na przykład dla mnie... za dużo mam fobii, i za mało natchnienia na takie rzeczy. Może jak będę większa. Na razie kociaki będą jadły mokrą karmę, i mięsko. Mam też nadzieję, że mama się nie wkurzy, jak zamówię cały stos puszek. ;D
    Chyba, że zagadam z babcią, aby na jej adres przyszła paka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym kiedyś podawać Lili posiłki BAFR ale jak na razie nie nam warunków. Szkoła nauka a czas wolny staram się poświęcić Lili na zabawke czy przytulanie. Na razie zostajemy przy gotowcach ,raz w tygodniu Lili dostaje surowe mięso. Staram się karmić ją zdrowo. Może kiedyś gdy będę starsza zdecyduję się na Bafr. Gdy dorosne w moim życiu pojawi się więcej koto więc może i nowe nawyki żywieniowe :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.