poniedziałek, 14 lipca 2014

Mam w domu mordercę

...Wy też macie, Kociarze:) Mieszkamy razem z bezlitosnymi łowcami, doskonale przystosowanymi przez Naturę do zabijania. Są uzbrojeni w ostre, mocne zęby, ułożone tak, by szarpać i ciąć mięso. Posiadają komplet dużych, łatwo wbijających się i raniących pazurów. Wyjątkowo sprawni, giętcy i szybcy, nie przepuszczą okazji do pobiegnięcia za zdobyczą.

Ale my się ich nie boimy, dla nas są kochanymi przyjaciółmi, członkami rodziny. Uroczymi i czułymi, naszymi miłymi koteczkami. Często leniwymi, tłuściutkimi i patrzącymi ze wstrętem na surowe mięso. Dlatego zdarza nam się zapominać o prawdziwej naturze naszych pupili. Bo co to za zabójca, słodko zwinięty w kłębek na podusi i nieumiejący pogryźć kawałka wołowiny?

Niestety w środku nadal jest zabójcą. Do czego zmierzam? Nie, z pewnością nie do zniechęcenia kogokolwiek do kotów. Chciałam zwrócić uwagę na fakt, że nasz kot jest drapieżnikiem, bezwzględnym mięsożercą i powinniśmy o tym pamiętać, jeśli chcemy o niego należycie dbać.

Zapewnienie mu dawki ruchu i zabawy w celu zaspokojenia instynktu łowieckiego to jedno. Drugie, to właściwe odżywianie. Nie podawajmy kotu karmy, która ma w sobie więcej ryżu i kukurydzy niż mięsa, bo to nawet nie jest logiczne. Po co mięsożercy gluten kukurydziany? No właśnie. Lepiej poszukać karmy lepszej jakości.

Koty nie są przystosowane do trawienia dużych ilości węglowodanów, a ich zęby nie służą do gryzienia chrupek, tylko mięsa. Podawanie co jakiś czas mięsa i kości na surowo ma dobry wpływ na higienę jamy ustnej kota. Kot ćwiczy szczękę i czyści zęby z osadu.

Fisiek to mięsożerca na pełen etat, w końcu jest na diecie BARF. Właściciele kotów wychodzących często mają "przyjemność" obserwowania pupili w czasie mordowania i zjadania ptaka czy myszy. Niestety mój polować może tylko na muchy, ale nadrabia to inaczej. I przy okazji udowadnia, że koty to mięsożercy, a nie ziarnojady. Poniżej Prawdziwy Kot, mięsożerca w akcji:

Tu jemy kurzą szyjkę (zniknęła caluśka)

 Taka tam przekąska

Trochę krew się polała:) Łapki są u nas częstą przegryzką. Nie mają w sobie nic wartościowego, ale fajnie czyszczą zęby.

Takie rzeczy też jadamy, chociaż bardzo rzadko. Felin pożarł pół kości z podudzia kurczaka. Nie ma co się ich bać - są niebezpieczne tylko po obróbce termicznej.


A to najnowszy smakołyk:

Ta mina... :3

Tyle zostało ze skrzydła. Nie zostałoby pewnie nic, gdybym mu tego nie zabrała. Kości łamią się na takie podłużne kawałki jak ten mały widoczny na zdjęciu. Nie jest to zbyt ostre i bez problemu zostanie strawione.  Obalamy mit o strasznych drobiowych kościach


A zęby jak się wybieliły! Felaś miał bardzo duży osad nazębny, zdecydowanie zbyt rozwinięty jak na kilkumiesięcznego kociaka. Jak zwykle się zawzięłam i głównie dzięki takim przegryzkom ząbki wkrótce powinny już być bialusieńkie. Na tę chwilę zmagamy się tylko z resztkami nalotu na trzonowcach.

A Wasze koty lubią mięcho i kosteczki?:)

14 komentarzy:

  1. Super post! Drapieżnik Fiś, mrr. :3 Ile to razy ja już widziałam bezwzględnego łowcę jedzącego mysz lub ptaka. :D A nawet kiedyś szczura... ._.



    Pozdrawiam Kaori Nazuka z zapytaj

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja Ci zazdroszczę Felina... dlaczego moja nie chciała jeść łapki? Ptaki to zje, ale tego już nie. Tylko będę mogła, kupię skrzydełko lub szyjkę i potraktuję ją inaczej. Już ja ją do tego zmuszę, tak być nie będzie :D Nie dopuść, by Fliś miał kamień, on przynajmniej współpracuje. Uwielbiam patrzeć na koty jedzące mięso ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile ja się natłumaczyłam rodzicom, że koty to mięsożercy... ;) Teraz kocurki też są na BARFie, ale mają okazję wykazać się prawdziwym instynktem i złapać myszkę czy też ptaka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kupić Andrzejowi szyjkę albo łapkę, skrzydełko też - bałam się trochę dać mu całe ze względu właśnie na te kości, ale w końcu to mięsożerca, wiec sobie poradzi :) Do tej pory jadł mięso surowe, filet, ewentualnie serduszka, żołądki. Zastanawiam się tylko gdzie kupić takie łapki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są tylko w jednym mięsnym - trzeba się porozglądać po sklepach ;)

      Usuń
    2. Jeśli macie w mieście "targ" czy inny bazar i jest tam hala mięsna, to powinny być i łapki :) mama zawsze kupowała łapki dla kota na targu :)

      Usuń
  5. O matko :P, mój Enzo to sobie sam poluję - myszy, nornice, krety, ptaki (dosyć duże, wielkości sroki czy wrony, nie wiem co to za gatunki są, nie znam się na ptakach :D) , szczury.. Masakra :P Najlepsze jest to, że mój kot sobie to przez okno zabiera do pralni, i mam co sprzątać :P, pokazuję mi co upolował, jakby mówił "No patrz jaką ładną myszkę przyniosłem! Teraz to posprzątaj" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój popatrzyłby na mnie jak na wariatkę i poczekałby aż bym podrobniła :D Takie nauki mojej mamy xd
    Te łapki na pierwszy rzut oka wyglądają jak ludzka ręka xd Przynajmniej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak Tajfun przynosil mi martwe myszy i kładł na biurku... ;F

    Jejku jakie ja mam zaległości, muszę zabrać się do lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu fuj :D Nie lubię widoku mięska w takiej formie, a ta krew z łapki mnie po prostu obrzydziła ;/ Dzięki :p
    Ekhem, uważaj, bo niedługo i do Ciebie się dobierze, bo MIĘSKO! :D
    Haha, pozdrawiamy :D
    PS Niesmaczny post ;x

    OdpowiedzUsuń
  9. O moja psina by taką zjadła, ooo pychota jak dla niej :D
    Dla mnie po prostu blee ;P
    Fajny, nie smaczny post :D
    A i "fajne" zdjęcia :)
    Pozdrawiam i zapraszam do nas, na nowy post,
    http://codziennebeagle.blogspot.com/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę kupić na próbę jedną łapkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogłaszam, że kupiłam dzisiaj na próbę serduszka drobiowe ! :)

      Usuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.