wtorek, 1 lipca 2014

Rozpieszczamy potwora, czyli zakupowy szał

Zamówiłam Felinowi paczkę za konkretną sumę, a w niej nie ma ani zapasów żwirku, ani worka karmy. W takim razie co kupiłam? Mnóstwo rzeczy, bez których możemy się obyć. Takie zbędne graty, ale cóż poradzę...uznajmy to za spóźniony prezent urodzinowy Felasia. W Zooplusie były ogromne promocje na wiele rzeczy, więc skorzystałam z okazji i zaszalałam. Bardzo podobały mi się zamówione przedmioty, szczególnie jeden...nie mogłam się doczekać, kiedy wpadną w moje i fisiowe łapki. Cieszę się z tych zakupów jak dziecko :)

Według wszelkich obliczeń przesyłka miała zostać przywieziona dzisiaj. Od rana śledziłam jej stan na stronie firmy kurierskiej i wyszło na to, że została dostarczona w południe. Ale ja nic nie dostałam...czekałam do wieczora, bardzo zawiedziona i niezadowolona. Co się stało z moją wyczekiwaną paczuszką?
Oczywiście moje domysły szybko okazały się prawdą. Zawsze zamawiam na adres kochanej babci, bo ona częściej jest w domu niż my...kiedy jej nie ma, kurier dzwoni i przyjeżdża we wskazane miejsce. Dziś nie zadzwonił, a babcia nic nie dostała. Akurat, gdy przyjechał, nie było jej w domu, więc udał się z paczką do sąsiada...a temu nie spieszyło się z przekazaniem przesyłki. Dobrze, że nie kazał mi czekać do jutra.

Przejdźmy jednak do konkretów, czyli tradycyjnie fotorelacja:

Najpierw Felin wietrzył się w oknie i wypatrywał kuriera



Następnie obwąchiwał karton.




Zawartość była powrzucana byle jak, jedna rzecz wystawała z pudełka. Zdziwiłam się, jak zobaczyłam, że moja paczuszka jest tak wielka. Zamówiłam same nieduże, lekkie rzeczy, a tu taki wielki karton.


Po kolei:

Purizon
Byłam ciekawa tej nowości, więc zakupiłam małe opakowanie na próbę. Smak rybny. Oczywiście Fisiowi od razu zasmakowała.


Przysmaki Tigeria, dwa rodzaje. Byłam w szoku, bo mój wszystkożerny potworek zmiata wszystko, co znajdzie na swojej drodze, a na widok przysmaczków nie zareagował zbyt entuzjastycznie, nie chciał ich nawet spróbować. Na szczęście już po chwili się do nich przekonał... i oszalał na ich punkcie:)




Piłeczki sizalowe z grzechotką, piórkami i kocimiętką
Fisiu kocha piłeczki, ale jest mistrzem w ich gubieniu, może tak dużych prędko nie zgubi. Od niebieskiej odcięłam ten sznureczek, by służyła za zwykłą piłeczkę. Felinowi bardzo spodobało się gryzienie piórek, więc trzeba będzie go nadzorować. Właśnie nosi niebieską w zębach:)


Patyczek z piórkami
Już kiedyś taki mieliśmy i kociak był zachwycony. Tym razem też mu się podoba.


Myszki
Na razie nie mogę zbyt wiele o nich powiedzieć, ale już były pacane łapką i noszone w zębach, więc powinno być dobrze.




Kratka ochronna na uchylne okno
Nie wiedziałam do końca, jak to będzie wyglądało, ale była duża promocja i dawno o niej myślałam, więc wzięłam jedną "na spróbowanie".



Olej z łososia Salmopet
Czyli jeden z najlepszych olejów, do tego przeceniony o 10zł... już dawno powinnam go kupić, poprzedni musiałam wyrzucić. Nasz suplement do diety BARF i polepszacz i tak już pięknej sierści.



Tak mały buszował w stercie opakowań:

Ale zaraz, to jeszcze nie koniec! Został "gwóźdź programu", czyli rzecz najbardziej dla mnie wyjątkowa i wyczekiwana...

Szeleczki!


Co ja się miałam z tymi szelkami...najpierw nie dały się rozpiąć, a ja geniusz nie zauważyłam, że mają specjalną blokadę. Potem nie miałam pojęcia, co gdzie włożyć na kota i co z czym spiąć...ćwiczyłam razem z mamą na modelu, mordowałyśmy się z tym we dwie.

Buziaczki od Fisia dla mojego wiekowego pluszaka:D

Po wielu trudach, ataku wściekłości z mojej strony i podobnym ze strony Felina, udało się.


Myślałam, że gorzej zniesie szelki, a przyjął je całkiem spokojnie (jak na niego). Nareszcie będziemy wychodzić na nasz wielki balkon i porządnie "wietrzyć" kota.

Pierwsze kroki w stronę Nieznanego:


Krok drugi:


A potem było wąchanie kwiatków, pokładanie się na ziemi i wypatrywanie czegoś w oddali. Podczepiłam też starą smycz znalezioną gdzieś wśród gratów.









Przesadziłam z tym postem, ale nie mogłam nie pokazać Wam tych wszystkich fisiowych zdjęć w szeleczkach:)

15 komentarzy:

  1. Ale cudne rzeczy! Jestem pod wrażeniem zakupów! A szelki sama obserwowałam na zooplusie. Teraz wiem, że muszę je mieć! :D Fisiek świetnie w nich wygląda. Do pyszczka mu w czerwonym. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Karma dosyć nowa na zooplusie z bardzo dobrym składem, smakołyki na pewno pyszne :>, zabawki przydadzą się do polowania ^^, kratka na uchylone okno- dobra i przydatna rzecz oraz olej na piękną sierść :) A "gwóźdź programu" najlepszy *.*. Przepiękne szeleczki. *-*
    W następnym poście "żądam" 100 (stu) zdjęć Fisia w szelkach. xDD


    Pozdrawiam Kaori Nazuka

    OdpowiedzUsuń
  3. Super paczka, tyle fajnych rzeczy :D.

    Czy wszystkie sticlettis z tuńczyka są takie krótkie? Miałam w opakowaniu próbnym te z kaczki i były bardziej podłużne.

    Ładnie mu w czerwonym :). Ja tylko tak powiem że byłoby mu wygodniej, jakbyś ten pasek przy szyi dała jak najluźniej, a zamiast tego ten za łapkami zapięła ciaśniej. Nie będą mu wtedy te szelki tak wchodzić pod pachy, no i mniejsza szansa że uda mu się wywinąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wszystkie są krótkie, taki mi się wyjął:) Okazały się strzałem w dziesiątkę, Fiś zaczął mruczeć, gdy go nimi rano poczęstowałam, a do tego nauczył się kolejnej sztuczki - leżeć:) Tylko pachną intensywnie:)

    Ciebie w sprawach szelkowych to się ślepo słucham :D Zaraz po sesji zdjęciowej przy szyjce zostało poluźnione, a za łapkami zapięte ciaśniej. Później to jeszcze trochę poprawiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Fiś uroczo wygląda w tych szeleczkach <3 Mam nadzieję, że się przyzwyczai i będziesz mogła z nim chodzić na spacery! :D
    Pierwsze zdjęcie ziewającego Felasia takie słodkie <3 (Czy tylko ja zawsze się uśmiecham, kiedy widzę ziewającego kocurka? :D)
    Karton, najlepszy prezent dla kota! :)

    japanese--child.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wreszcie, po całym dniu czekania dostałaś swoją paczkę:) Faktycznie jakaś duża. Ani trochę mnie nie rozczarowała, świetna jest.
    Dobrze, że nowa karma mu zasmakowała, a dziwne by było, gdyby jej nie ruszył. Smakołyki na pewno mu się spodobają, zapewne zrobi dla nich wszystko ^^ Magia przysmaczków xd
    Oby ten patyczek z piórkami nie został zniszczony za szybko, to bardzo fajna zabawka. Piłeczki także atrakcyjne, jak takie zgubi, to już będzie przesada xd Przynajmniej łatwiej będzie taką znaleźć. Myszki na pewno mu podejdą, dobrze, że są aż cztery.
    Kot mający piękną sierść będzie miał jeszcze lepszą, jeśli to możliwe. Widzę, jaka to ona puszysta, chciałoby się pogłaskać xd
    Teraz, gdy masz zabezpieczone okno nie będziesz musiała się bać, że wypadnie:)
    Pudełko jest zawsze najlepsze <3
    Szelki! No tego to ja się zupełnie nie spodziewałam:) Super pomysł, na pewno się przydadzą. Balkon jest idealny, teraz będzie bezpieczny, nie ucieknie. Kolor ten mu bardzo pasuje, pięknie w nich wygląda ^^
    Czekam na więcej takich paczek, radość musiałaś mieć z niej wielką, Felasiowi też się rzeczy podobają. Szkoda tylko, że to wszystko drogie, ale cóż.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mamy taką kratkę z zooplusa - fajnie się sprawdza, jest bezpieczniej :) Paczka bardzo fajna, Fiś na pewno zadowolony :) szelki są bardzo fajne, jak się dobrze sprawdzają u Was to może i Andrzejowi na takie zmienię?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie umiem się nadziwić :) niby taki typowy buras, a nawet buszując w "śmieciach" wygląda tak pięknie :) Widać, że dbasz o niego jak tylko możesz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie wygląda w szelkach <3 Mój malec by się w nie nie zmieścił, ale są cudowne, kot ich na bank nie zdejmie :) Czas na spacerek po trawie :D Czekamy na reportaż ze spacerku :)
    Rzeczy fajne, ale nie dla kogoś kto ma w domu psa :) Moje zwierzaki by się pobiły. Wyszłoby na to, że wszystkie myszki są psa, a pies kota XD Taka tam interaktywna zabawka :)

    Rzeczywiście rzeczy były niechlujnie wrzucone, mogli je jakoś ułożyć, zwłaszcza za taką cenę.
    Tak szczerze to Fisiek nie jest taki chudy jak mi się wydawało. Tłuszczyku odrobinkę ma, dobrze odżywiony kot <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Super zakupy, świetnie kocur wygląda w tych szelkach :D
    Będziesz z nim wychodzić na dwór w tych szelkach, czy tylko na balkon? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie tylko balkon, kiedyś się może coś pomyśli:) Na podwórku urzęduje pies sąsiadki...:C

      Usuń
  11. Świetne, zakupy! :D Całkiem spore :P, Najlepsze faktycznie z tego wszystkiego są szelki :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Z paczkami zawsze tak jest, kiedy ja tak czekam na coś to nie wiem co robić. Nie wiem czemu ale tylko na tym punkcie nie mam cierpliwości.
    Jeju, jakie świetne rzeczy, moje kotki nie lubią zabawek niestety.
    Nie przesadziłaś z tym postem ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ładnie wygląda w tych czerwonych szeleczkach!
    Ale go rozpieszczasz, takiemu to dobrze. Tyle zabawek! :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.