czwartek, 7 sierpnia 2014

Lato powoli przemija

Narzekanie na upał jest ostatnio modne na blogach, to i ja sobie trochę ponarzekam:) Albo i nie. Fisiu, jak to kot, większość lipca przeleżał rozciągnięty plackiem na podłodze.



Jednak wysoka temperatura nie szkodzi mu jakoś dotkliwie. Nie stracił apetytu, nie kładzie się w najchłodniejszych miejscach, do miski z wodą zagląda z normalną częstotliwością. Rano i wieczorem wyładowuje skumulowaną przez dzień energię i szaleje do upadłego, nieraz budząc mnie przy tym o czwartej, piątej rano...



Mamy wtedy problem, bo nie można otworzyć okien - zaczął częściej rzucać się na siatki. Lekki to on nie jest  i zwykłe moskitiery się niszczą. Zastawiam na niego pułapki w postaci misek z wodą - już kilka razy do takiej wpadł i zmoczył łapy. Czekam, aż wreszcie porządnie się zamoczy i zniechęci na dłużej. Na razie jak biega, trzeba te okna zamykać albo zastawiać jakimiś przedmiotami.


Rzadziej i na krócej wychodzimy na balkon, bo nie da się tam usiedzieć. Rano mi się nie chce, wieczorem jest za dużo komarów. 

Połowa balkonu zasłonięta przed słońcem, więc kotek się denerwuje, że mniej widać.


To już postanowione - na wrzesień zamawiam naturalne suplementy do diety BARF. Teraz intensywnie oszczędzam, niczego nie kupuję. Czeka mnie bardzo kosztowny zakup, ale warto, te suple są dużo bardziej wydajne niż syntetyczny Felini Complete, i o wiele zdrowsze. Jak przyjdą, opiszę je pokrótce w poście. Może też za jakiś czas napiszę notkę o przygotowywaniu barfnej mieszanki? Kiedyś takie coś napisałam, na bloga wtedy jeszcze prawie nikt nie zaglądał.  Post mi się nie udał i został usunięty, ale myślę, że to mogłoby być nawet ciekawe dla kogoś, kto się nigdy w BARFa nie zagłębiał.
  


Wczoraj rano zdarzył się cud - pierwszy raz od zakupu drapaka (w marcu), Felin go podrapał.  A już myślałam, że będzie stał nietknięty aż do przygarnięcia drugiego kota, czyli czas bliżej nieokreślony. Nadal nie mogę uwierzyć w to, że go drapał. Mam nadzieję, że to się jeszcze powtórzy, i to nie raz.

Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia, uwiecznione pierwsze drapu-drap byłoby miłą pamiątką. Mam za to takie coś z zabawy na drapaku:

Chciałabym przygarnąć drugiego kota póki Fiś jest młody. Łatwiej by przywykł i miałby kompana do zabawy, bo zabawki temu wariatowi nie wystarczają, a ja czasem mam go dosyć. Nie robiłby wtedy znudzonych min, tylko zajął się kolegą. No, ale na razie drugi kot nie wchodzi w grę - rodzice uważają, że nie ma w domu miejsca na dwa koty i nie chcą nawet o tym słyszeć. Musiałby się przybłąkać jakiś maluch, tak jak Felin...wtedy by wymiękli, chociaż twierdzą inaczej:)



Nie wiem co prawda, jak Fiś zaakceptowałby drugiego kota...lecz nie dowiem się, póki tego kota nie będzie. Marzy mi się czarna koteczka, ale nie będę wybrzydzać:)


To by chyba było na tyle. Mieliśmy małe załamanie, jeśli chodzi o sztuczki: Fisiu nagle wszystkiego zapomniał, a ja - człowiek bez cierpliwości - mało go za to nie zabiłam, ale już jest dobrze, być może miał gorszy dzień. Teraz robi postępy i coraz ładniej macha do mnie łapką.

11 komentarzy:

  1. Hihi, Fisiu kochany ;D Fajnie jakbyście mieli drugiego kotka ;) Ja też zawsze marzyłam o czarnej kotce, ale mam szylkretkę :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Felin jest cudowny, pięknie wyszedł na tych zdjęciach <3 Wszystkim doskwiera upał i niszczy plany, trzeba czekać na ochłodzenie i to wykorzystać.
    Wreszcie naturalne suplementy, nie mogę się ich doczekać. Bardzo chętnie poczytam o robieniu BARF'a, interesuje mnie to :)
    Może by się Fisiowi nowy kompan do zabaw spodobał, fajnie by było :)
    Miejmy nadzieję, że na tym nie poprzestanie i zacznie drapać ten drapak.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fisiu jest super <3
    Czekam na BARFnego posta :)
    Też bym chciała drugiego kota, być może Fisiowi by się spodobał kolega...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochany Fiś. ^^ Napisz coś o BARFie, z chęcią przeczytam. ;) Nareszcie podrapał, na pewno byłaś prze szczęśliwa. :D Mi się wydaję, że kotka znajdziesz wtedy kiedy będziesz się tego najmniej spodziewać.
    Pozdrawiam Alu ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fisiu się bawi laserkiem? Ja czasem naprowadzam moją koteczkę tą czerwoną kropką na drapak no i dość często się wtedy zagapia i go drapie. ^^ Może powinnaś spróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się na coś takiego nie nabiera :D Wbije wtedy pazury w drapak, ale to nie jest drapanie.

      Usuń
  6. Fajne fotki, na drugiej wygląda jakby nie miał szyji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czasem chciałabym drugiego kota, już dzwoniłam po jednego (Ty pamiętam dałaś mi link na zapytaj do kotków w typie neva masquerade, okazało się, że kocice 750 zł, a samce 500, a na tablicy pisało, że za darmo - bezcenne). Jednak twierdzę, że 2xkot i 2xpies to za dużo.. Jak dla mnie Bruno jest nie potrzebny, nie kocham go :P. Jednak sama nie wiem, jak Enzo by go zaakceptował, bo to w końcu już jest dorosły kot, ma przecież 3 lata. Jakbym miałam 2 koty w domu byłoby spoko, ale nie na mój portfel ;), zwierzak, nawet ten najmniejszy to wydatek. Powodzenia w namawianiu rodziców! :D Feliaś jest piękny <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zdjęcia, Fisiu tak słodko na nich wyszedł :D
    Hahah, jaka radość :D No to co, życzę wam, żeby jeszcze więcej drapał :D ahah :)
    Proszę bardzo, spełniłaś swe marzenie, ja już ją widziałam i czekam na notkę o niej <3
    Pozdrawiamy :*
    http://majkowaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Andrzej też wieczorami bardziej aktywny i energiczny ;) Nad drugim kotem też myślę, mi z kolei marzy się niebieska, taka szara koteczka - ale byłaby każda dobra :) Póki co pewnie jeszcze muszę poczekać, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.