poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Przetestowane: żwirek drewniany Comfy Pinokio

Jest to to żwirek polski, raczej mało znany, ale może akurat ktoś się na niego natknie? Został mi polecony przez osobę, która jest z niego bardzo zadowolona, postanowiłam więc spróbować. Ciekawił mnie tym bardziej, że jeszcze nie kupowałam żwirku niezbrylającego.

Producent: Aquael
Ilość: 7l
Cena: 10 - 13zł
Rodzaj: drewniany niezbrylający


Zalety:
Naturalny, bez sztucznych dodatków, biodegradowalny. Można kompostować w ogrodzie i usuwać do toalety.
Przez pierwsze dni od wsypania intensywnie pachnie drewnem (dla mnie to zaleta, uwielbiam zapach sklepu meblowego:)
Duże granulki nie roznoszą się poza kuwetę



Wady:
Szybko się zużywa. Po dwóch tygodniach najlepiej byłoby go wymienić. Na miesiąc potrzeba więc dwóch worków.
Zamoczone granulki rozsypują się na nasiąknięty moczem miałki piasek, który śmierdzi i roznosi się po domu.


Nasypałam dość grubą warstwę żwirku, by kot miał w czym kopać. Jednak po namoczeniu i rozpadnięciu tak znacznie zwiększył swoją objętość, że musiałam ciągle odsypywać ten zasikany miał, co było uciążliwą i śmierdzącą robotą.  Na łopatce zostaje tylko ta dobra część, brudna się przesiewa, więc odsiewanie nie jest łatwe i przyjemne, tylko czasochłonne.

Najlepiej wsypać go dość cienką warstwę i codziennie starać się usuwać zasikaną część, a w miarę potrzeby dosypywać świeży żwirek. Dzięki temu w kuwecie będzie o wiele czyściej i dłużej zachowa świeżość, wymaga to jednak trochę zachodu.

Ocena: 3/6
Da się z nim wytrzymać, ale za tę cenę (20-26zł miesięcznie) oczekuję czegoś więcej. Moje koty załatwią się do wszystkiego, co wsypię do kuwety, więc ich zdanie nie jest dla mnie wyznacznikiem. Zasikany miał jest irytujący, a mi nie odpowiada to, że nie wiem, ile razy w ciągu doby sikały koty, dlatego wolę żwirki zbrylające i do "Pinokia" już nie wrócę.

8 komentarzy:

  1. Na szczęście kupiłaś duży worek CBE+ w promocji. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego żwirku, ale ja zawsze lubiłam Cat's Best Universal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że go przetestowałaś, teraz już wiesz, że nie warto go kupować.
    Nic nie przebije naszego CBE+ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie żwirki niezbrylające są dobre, ale dla królików, bo mają wiele delikatniejsze łapki i w taki sposób zmniejsza się ryzyko pokaleczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żwirki drewniane nadają się dla świnek czy królików, a nie dla kota. Sama wiem po sobie, że nawet u moich świnek/królików się on szybko zużywał. Dlatego nie opłaca się go kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. My mamy żwirek najtańszy. Kupujemy go w moim ukochanym zoologu, a się okazało, że właścicielka tego sklepu to żona chłopaka, który właśnie robi te żwirki, bo ma własny tartak :> . Wcześniej usunęłam ten komentarz, bo tak go napisałam, że nie dało się tego ogarnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, ja też wolę zbrylające - u nas świetnie sprawdza się Cats Best eco plus (mimo tego że roznosi się strasznie), ale każdy inny rodzaj kociego żwirku z nim przegrywa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupilam kiedys podobny zwirek. Tragedia -smierdzial,szybko sie zuzuwal, a namoczony zamienial sie w piach. Fuuu drugi raz w zyciu go nie kupie.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.