sobota, 13 września 2014

Jesień, jesień...

Co prawda kalendarzowa jesień jeszcze się nie zaczęła, ale nie da się zaprzeczyć, że zbliża się wielkimi krokami. Niedługo będzie chłodno, mokro i ponuro, więc Felin, póki może, korzysta z ładnej pogody i kąpie się w ostatnich promieniach słońca.



Hesia ma szlaban na balkon, bo jest za mała na szelki, ale tak mi się jej szkoda zrobiło, że zaryzykowałam i na chwilkę ją wypuściłam. Oczywiście bardzo jej się podobało, ale prędko tego nie powtórzymy. Już kilka razy była ze mną na balkonie i grzecznie leżała wtedy na kolanach, ale tym razem nieco się wyrywała, bardzo zaabsorbowana.



Fiśki były u weterynarza. Heś dostała drugą szczepionkę, a Fisiu wybrał się przy okazji, na przycięcie pazurków i sprawdzenie, czy oczka wróciły do formy.
Najważniejsze były kwestie logistyczne tej wyprawy... jak się zabrać z dwoma kociastymi naraz? A tak:


Miny mają nietęgie, ale jeszcze nigdy nie widziałam ich tak spokojnych w transporterku. Do tej pory każde zawsze krzyczało i płakało, a teraz nie wydali z siebie ani jednego dźwięku. Polecam kocie dwupaki:) Bałam się, czy transporter wytrzyma 8kg kota i czy mi się gdzieś po drodze nie rozsypią. Cały czas podtrzymywałam spód, na szczęście lecznicę mamy po sąsiedzku, samochodem docieramy tam w jakąś minutę.


Hesia chyba nie zamierza się ucywilizować. Felin w porównaniu z nią jest grzeczny, łagodny, a nawet spokojny. Przez cały rok naszego wspólnego mieszkania ani razu nie przyszło mu do głowy, żeby wskoczyć na szafę, ba, miał nawet ogromne problemy z nauczeniem się wskakiwania na parapet i dopiero po kilku miesiącach uświadomił sobie, że blat istnieje i fajnie się tam siedzi. A Heś... jak nie wiem, gdzie jest, to pewnie śpi gdzieś pod sufitem.



Felin jest zszokowany tym, że da się wejść tak wysoko i nie rozumie, skąd ona się tam bierze. Jego rekordem jest półka na książki na wysokości ramienia osoby średniego wzrostu. Co do Hesi nie zdziwię się, jeśli zastanę ją kiedyś na żyrandolu.


A do tego uparła się, że zje ostatniego jadalnego kwiatka razem z korzeniami i pewnie doniczką, więc w domu jest tylko jedna zamknięta przed Hesią dracena i kaktus, którego też próbowała skonsumować.
I nasiusiała na łóżko, co mnie bardzo zmartwiło - rodzice od razu zagrozili, że jeśli to będzie się powtarzać, ten kocmołuch wyląduje tam skąd przyszedł, czyli na podwórku. Wymagają od niej, by była Felinem, nie da się tak.

 Jak można się gniewać na taką uroczą księżniczkę?



Małe pytanko na koniec: czy nie za dużo wstawiam tych zdjęć, robiąc z każdego posta tasiemca?:) Zawsze mam problem z wybraniem kilku, za dużo ich robię. Te z telefonu są już połączone, żeby nie przedłużać:


10 komentarzy:

  1. Oj, zazdroszczę tego kociego dwupaku.
    Mój kot tez lubi wysoko wchodzić i wlazł gdzie tylko sie da ;)
    Korzystajcie z balkonu, a Hesia niestety będzie musiała poczekać ;)
    Im więcej zdjeć tym lepiej.
    Sara

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesień jak to jesień, wiadome jest to, że będzie zimniej i częściej będzie padać deszcz (mi to nawet się podoba :D). Zazdraszczam wam takiego ładnego balkonu. ;D Najładniejsze jest to zdjęcie Heśki z listkiem. *.* Koci dwupak, powinni zacząć takie coś sprzedawać... xd Czyli z Hesi niezła akrobatka.:) /Ala

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież to księżna, robi co jej się podoba :D No i trzeba, to uszanować :) Nie można zbyt wiele wymagać, hihi <3 Nawet ma na szyjce obrożę królewską :D
    Fajnie popatrzeć na koty, które tak dobrze się ze sobą dogadują, zazdroszczę ^-^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach ta jesień, przynajmniej nie będzie już upałów. Wychodź z Fisiem jak najczęściej, wykorzystujcie ładną pogodę. Lepiej z Hesią nie ryzykować, ona to wariatka, nie wiadomo co jej przyjdzie do głowy. Śliczne jesienne zdjęcia, Fisiu jest piękny, te oczyska *-*
    Hesi przybyło ciałka z tego co widzę, rośnie jak na drożdżach, jeszcze Fisia przerośnie ;) Śliczna z niej panienka <3
    Super dwupak, chciałabym taki <3 W dwójkę jest im raźniej, nie boją się tak :) a mina Felina mnie rozwala xd
    Dałaś tak radę taszczyć dwa koty? Ja mam zawsze problemy z przeniesieniem grubasa do samochodu, muszę trzymać też od spodu ;-;
    Jajusiu, gdzie ta Hesia włazi O.o Ciekawe, czy to jej przejdzie z wiekiem, czy nauczy się czegoś od Felina... masz co robić z tymi kotami.
    Heś jest taka urocza ^^
    Miejmy nadzieję, że już więcej nie będzie sikać poza kuwetą, nie możesz jej teraz stracić.
    Nie, nie wstawiasz za dużo zdjęć, uwielbiam patrzeć na Twoje koty :) Też zawsze się zastanawiam, które wybrać, najlepiej dodać wszystkie i już, no co to szkodzi? Dodawaj ile wlezie :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Phiii, na szafę XD, mój wskakuje na dach :D,a tak na serio, to kurczę, to dość dużo ;). Mój rzeczywiście wskakuje na dach, najpierw wskakuje na kubeł ze śmieciami, a potem na taki mały dach :) Czym więcej zdjęć tym lepiej :) , jesień już przyszła, i to na serio :P, u mnie już orzechy lecą (włoskie), i tylko Bruno chodzi z pyskiem przy ziemi, i co chwile je, bo on uwielbia orzechy :)
    Hesia odważna, żeby kot wskoczył na drzwi? :D, całe szczęście mojemu to jeszcze do głowy nie przyszło :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahha, minki kotów u weterynarza mnie rozwalają, takie przerażone łoczyska :D
    A to spryciara :D No ciekawe, gdzie się jeszcze wdrapie ;) Może Fisiu weźmie z niej przykład? :)
    Niedobrze :/ Oby tylko poprawiła się, straszne by było, gdybyście musieli ją z domu usunąć :/
    A tak w ogóle, to przestałam je rozróżniać :D Identyczne jak bliźniaki, hihi :))
    Urocze są ich wspólne zdjęcia <3 Rób ich jak najwięcej i wrzucaj, wszyscy kochają oglądać tych Twoich łobuziaków <3
    Pozdrawiamy :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęć wstawiaj jak najwięcej - ja uwielbiam patrzeć na kociaki, mogę podziwiać zdjęcia i przewijac dłuuugo... a jeszcze taką sympatyczną parkę tym bardziej :)
    Zamówiłam Andrzejowi takie same szelki jak ma Fiś, sprawdzają się?
    A Hesia się jeszcze wychowa, zobaczysz - młoda jest jeszcze to szaleje. Weźmie przykład ze starszego brata i będzie grzeczną kicią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzają się, sprawdzają, tylko są bardzo duże, ale Andrzejek chyba do małych nie należy, będzie mu w nich pięknie:)
      Ewentualnie Hesia sprowadzi Fisia na złą drogę...:D

      Usuń
  8. Śliczne zdjęcia :).
    Ja czekam aż mała podrośnie i też będziemy wychodzić na szelkach, bo luzem raczej puszczać jej nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Więcej zdjęć! więcej zdjęć! Więcej zdjęć! Skoro nie mogę mieć własnego kota, to mam Twoje w komputerze ;)

    Nasz Tajfun (nie patrz tak, miała 8 lat jak go nazwałam) uwielbiał spać na karniszu w salonie. Nie wiem, jak tego dokonywał i dlaczego tam i tylko tam spał, ale wyżej już wejść się nie dało, a mieszkanie było wysokie na 3 metry....

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.