sobota, 18 października 2014

Otyłość wśród kotów - jak jej zapobiegać?

Zachowanie prawidłowej masy ciała ma duże znaczenie dla utrzymania kota w dobrym zdrowiu. Poza tym, czy nie przyjemniej się patrzy na smukłego, ładnie umięśnionego i pełnego energii kota, niż na ospałą kulkę sadła? Nie odmawiam pulchnym kotom uroku i miękkości, ale niestety nadwaga prowadzi do wielu problemów zdrowotnych, których łatwo możemy uniknąć, pilnując kociej sylwetki.

Jak sprawdzić, czy kot ma prawidłową masę ciała?
Przede wszystkim spójrz na niego od góry. Powinien mieć zarysowane wcięcie w talii, ale nie do przesady. Podotykaj go trochę, żebra mają być wyczuwalne pod cienką warstwą tkanki tłuszczowej. Przyjrzyj się, jak wygląda bokiem. Koty często mają fałdę skórną przy tylnych łapkach i póki nie zaczyna im się tam zbierać znaczna ilość tłuszczu ani fałda nie wisi do kolan, nie ma powodów do niepokoju.


Jeśli kot jest za chudy, najprawdopodobniej ma to swoje przyczyny w jego stanie zdrowia. Jeżeli nie karmimy go wyjątkowo źle i jest regularnie odrobaczany, a mimo to wychudzony, warto zrobić mu pełne badania krwi, by sprawdzić, co się dzieje w organizmie. Kot może też po prostu mieć szczupłą i drobną sylwetkę zapisaną w genach. I oczywiście nie jest niczym dziwnym, że niekastrowane włóczące się kocury i ciągle rodzące kotki to chuderlaki - zużywają one znacznie więcej energii niż kastrowane domowe mruczki. O tym, że sterylizacja to podstawa, pisałam już wielokrotnie i powtórzę po raz kolejny - kotom po zabiegu żyje się o wiele lepiej.

Skupmy się jednak na tym, jak nie dopuścić do roztycia się pupila. Nadwaga i otyłość wśród kotów to coraz powszechniejszy problem, a odchudzenie zwierzaka może być bardzo trudne.

Najważniejsze - odpowiednie pożywienie
Główną przyczyną tycia kotów są węglowodany (cukry). Kot, jako zwierzę stuprocentowo mięsożerne, nie jest w stanie odpowiednio ich wykorzystać. W skrócie (nie będę już tu opisywać procesów zachodzących w organizmie) - są one zamieniane na zapas tkanki tłuszczowej.
Dlatego karmę dla kota należy dobrać tak, by miała jak najmniej węglowodanów (patrz: Gotowe karmy dla kotów). Jeśli podajemy kotu marketówki czy nawet zbożową karmę ze średniej półki, dostarczamy mu dużej ilości tego niepożądanego składnika, co niekorzystnie oddziałuje na organizm i po pewnym czasie może spowodować przybranie na wadze.

Dużo ważniejsze dla kotów są białko i tłuszcz, których jest za mało w karmach pełnych węglowodanów. By dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość potrzebnych składników, kot musi zjeść więcej takiego pokarmu, a jednocześnie pobiera jeszcze większą ilość cukrów i jeszcze szybciej tyje... By przerwać to błędne koło, wybierzmy karmę z zawartością białka powyżej 40% i tłuszczu 20%, nie starczy już wtedy miejsca na zbyt wiele węgli, których powinno być poniżej 20%.

Nie szukajmy ratunku w karmach light i tych specjalnych dla kastratów, bo to chwyt marketingowy, nie zapobiegają przybieraniu na wadze. Wg ich producentów koty tyją głównie od tłuszczu, co nie jest prawdą, i zamiast niego dodają jeszcze więcej cukrów. Nie warto.



Dobrze dobrane porcje
Dorosły kot o przeciętnej aktywności potrzebuje ok. 5g białka na kilogram masy ciała i ok. 50-60 kcal/kg. m.c. Na podstawie tego za pomocą mniej lub bardziej skomplikowanej matematyki możemy wyliczyć, ile karmy potrzebuje. Poniżej uproszczony przykład, jak można na oko wyliczyć kotu dzienną dawkę suchej karmy, jeśli poza nią już nic więcej nie dostaje.

1. Sprawdzamy na opakowaniu ilość białka w karmie, np. 47%. W 100g karmy jest więc 47g białka.
2. Za pomocą proporcji obliczamy, w ilu gramach znajduje się pożądane 5g
     47g - 100g
     5g  -  Y
Y = 5x100:47= 10,6g, w przybliżeniu 11g
3. Ustalamy wagę naszego kota. Jeśli waży za dużo, bierzemy tę wagę, którą powinien mieć kot po schudnięciu, np 4kg.

11gx4kg= 42g

Tyle suchej karmy o zawartości białka 47% powinien zjeść dziennie kot ważący 4kg, jeśli poza nią nie dostaje już nic innego (mokrej, innej suchej itp.). Powinno się jeszcze wziąć pod uwagę wilgotność karmy, bo w suchej masie wartości te nieco się zmieniają, ale taki rachunek wystarczy.

Jeśli matma to nie nasz żywioł, a potrzebne nam dokładniejsze dane (np. ile kot powinien zjeść razem karmy suchej i mokrej) - stąd można pobrać proste w obsłudze liczydło, najpierw jednak trzeba się zalogować. Wprowadza się do niego procentowe ilości składników odżywczych w karmie oraz wagę kota, a ono wszystko czytelnie pokazuje, uwzględniając jeszcze inne parametry.

Nie należy opierać się wyłącznie na obliczeniach - ilość pokarmu trzeba dostosować do indywidualnych potrzeb kota.
Kocięta mogą jeść ile zechcą do momentu, w którym zauważymy, że zaczynają za bardzo tyć, czyli zazwyczaj po kastracji lub jakiś czas po ukończeniu przez nie roku. Młody kot rośnie, rozwija się i zużywa dużo energii, dlatego potrzebuje większej ilości białka i kalorii niż kilkuletni koci leniuszek.

Można też polegać na dawce podanej na opakowaniu przez producenta, jednak ona nie zawsze sprawdza się w praktyce.



Nie dokarmiamy!
Tu szyneczka, tam serek, trochę mleczka i śmietanki, bo kotkowi tak smakuje i taki zadowolony jak sobie zje... Drobna przekąska od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale dokarmianie kota ludzkim jedzeniem nie może być na porządku dziennym, bo nie wróży to dobrze jego sylwetce, a do tego nie jest najzdrowsze. Najlepsza przekąska dla kota to surowe mięso - nie zawiera węglowodanów i jest lekkostrawne.
Kot zjadł już całą przeznaczoną na dany dzień porcję pokarmu i domaga się dokładki? Nie ulegajmy tym ślicznym oczkom o smutnym spojrzeniu - kot najprawdopodobniej wcale nie jest głodny. Najlepiej ustalić stałe pory karmienia i podzielić wyznaczoną ilość jedzenia na równe porcje, wtedy unikniemy takich sytuacji.
I chyba nie jest wielkim problemem ignorowanie kota uparcie żebrzącego w trakcie spożywania przez nas posiłku?*

Zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa
Aktywność fizyczna również jest bardzo ważna. Bawmy się z kotem chociaż kilkanaście minut dziennie, a najlepiej do jego całkowitego zmęczenia. Jeśli zupełnie nie jest zainteresowane zabawką, postarajmy się znaleźć coś, co mu się spodoba,  czasem wystarczy odrobina kreatywności i jakiś prosty przedmiot, by zająć kota. Idealnie jest, gdy kot ma towarzysza swojego gatunku, z którym może i lubi się energicznie bawić.

Kontrolujmy wagę kota raz na kilka tygodni, by gdyby zaczął tyć, móc zainterweniować w odpowiednim momencie.


* Podobno jest ogromnym...  ale da się, trzeba tylko bardzo chcieć.
Zdjęcia z grafiki Google.

8 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba dzisiejszy post o otyłości. :) W tabelce są też psy. :D Producenci marketówek wypisują takie głupoty na opakowaniach i tyle ludzi im wierzy. -.- "Karma z proteinami, po kastracji, z mniejszą ilością tłuszczu, o (!)smaku(!) wołowiny..itd."

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna notka :) Bardzo bardzo przydatne informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś wspaniała. Masz wielką wiedzę. Bardzo mi pomogłaś w kontrolowaniu wagi kotka. Będę się stosował do twoich wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rikuch, na wcięcie w talii, ale ma taką oponkę pod brzuszkiem, wet, powiedział, że to lekka nadwaga, i wszyscy mają zakaz, dawania mu smakołyków,ale moja mama mówi że ''szynka mu nie zaszkodzi przecież to też jest mięso..." dostaje trochę mięsa ale też nie za dużo. Bardzo chciałabym aby Riok przerzucił się na Applawsa. czy inną zdrową karmę... Co ja zrobię? Chyba zostanie już zajadaczem, marketówkowych karm.. :C

    Zamówinia z Zooplusa zostały przełożone na przyszły tydzień, nie wiem dokładnie kiedy. Chyba mała przeżyje bez puszek :D Choć i tak je mięso więc, nie powinno być to dla niej jakieś złe xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, gdyby tak jeszcze każdy się tego trzymał. Może po przeczytaniu tego ktoś zacznie :)
    Ja wiele bardziej wolę koty chude, co mi po tłuściochu :p Przecież takie są o wiele ładniejsze, szkoda, że tak dużo ma nadwagę...
    U mnie nie ma żadnych problemów z odmówieniem kotu jedzenia ze stołu. Biorę na kolana podczas posiłku i patrzy, nic nie dostanie :) Ona już z resztą to wie :D Trzeba tylko pilnować, by ktoś inny czegoś nie dał. Jeśli już, to dostanie jej się czasem surowe mięso, rzadko co innego.
    Gorzej jest z dodawaniem suchej karmy, chyba znowu za bardzo zmniejszyłam dawki, bo wieczorem nie daje spokoju ;-; Wiem jak obliczyć porcję, mam dobrą karmę, tylko dokładnej wagi brak </3
    Ja nie potrafię wybawić kota do zmęczenia, to niemożliwe w przypadku Soni ._.
    Już nigdy nie dopuszczę, by mój kot tak przytył.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój brat i mama chcą, żeby kot był gruby.. To niezdrowe dla Enzo, ale ich nie przekona, powiedzą, że bawię się w znawczynię (brat), a mama powie, żebym nie przesadzała. Choć tak potajemnie staram się trochę odchudzić. Wczoraj bawiliśmy się kilkanaście minut włóczką :). przedwczoraj dywanikiem, bo ma frędzle, i kotu się spodobało :P. Dziś pewnie znów włóczka czy cokolwiek. Przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mądry, bardzo mądry post :) Nie jest sztuką utuczyć kota czy psa, w końcu kot czy pies zawsze będzie chętny na to żeby zjeść. I może on wtedy fajnie, tak milusio wygląda - ale nie jest zdrowy. Andrzej na razie trzyma linię i wagę, ale muszę go i siebie pilnować, w szczególności to podjadanie,a bo kotek chce coś zjeść, schrupać i tak ładnie prosi..

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie niestety oba kwalifikuja się na punkt 4 :-(
    Wszystko jasne, ale gorzej z realizacja :-(
    Prób było kilka...
    Ale nie mam silnej woli wobec siebie to tym bardziej kotki zawsze mnie urobią ....

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.