sobota, 1 listopada 2014

Otyłość wśród kotów - jak ją zwalczyć?

Z jakichś powodów doprowadziliśmy mruczka do nadwagi, a nawet otyłości. Nadmiarowe kilogramy mają bardzo niekorzystny wpływ na kocie zdrowie, wzrasta przez nie ryzyko wystąpienia cukrzycy, zwyrodnienia stawów, chorób serca i innych dolegliwości. Otyły zwierzak ma gorsze samopoczucie niż osobniki szczupłe. Czy wszystko stracone? Ależ nie! Kota zawsze można odchudzić, choć droga do osiągnięcia idealnej wagi nie będzie usłana różami.


Sposobów na walkę z kocią otyłością można znaleźć wiele. Najbardziej do mnie trafia odchudzanie za pomocą diety BARF, ale przedstawiam tu popierany przeze mnie sposób "karmowy", który jest osiągalny dla większości i niezbyt skomplikowany nawet dla kompletnego laika.

Na początek warto zapoznać się z poprzednim postem <klik!>, który zawiera podstawowe informacje m.in. o dawkowaniu karmy i węglowodanach w kociej diecie. Bez tej wiedzy nie ruszymy dalej.

Co jest przyczyną otyłości?
Przede wszystkim przekarmianie. Karmienie kota na każde jego zawołanie, notoryczne częstowanie go ludzkim jedzeniem i stały, niekontrolowany dostęp do suchej karmy robią swoje.
Nieodpowiednia karma. Im więcej węglowodanów w diecie, tym gorzej dla kociej sylwetki.
Sterylizacja? Nie! Bzdurą jest stwierdzenie, że wszystkie koty tyją po kastracji. Po zabiegu gospodarka hormonalna ulega zachwianiu, a zwierzę często zaczyna zużywać mniej energii. Apetyt się poprawia, metabolizm nieco zwalnia, ale nie oznacza to, że każdy kastrat musi być grubaskiem. Najgorsze są pierwsze miesiące po zabiegu - wtedy występuje najszybsze przybieranie na wadze. Jeśli nie opanujemy problemu na samym początku, potem będzie dużo trudniej.
Domowy tryb życia? Też nie. Koty niewychodzące mają mniej ruchu niż te, które zmagają się z wyzwaniami świata zewnętrznego, ale to też nie stanowi problemu. Ruch można zapewnić poprzez zabawę, ale nawet osobnik o niskiej aktywności zachowa zgrabną sylwetkę, jeśli będzie dostawał pokarm w odpowiedniej ilości, a kot wychodzący przytyje, jeśli będzie przekarmiany.
 

Od czego zacząć?
Najpierw trzeba wybrać karmę o możliwie jak najmniejszej ilości węglowodanów - z suchych najszybsze efekty będą na Power of Nature (rodzaje Meadowland Mix oraz Fee's Favourite) i Wildcat Etosha. Z mokrych dobre będą np. Granata Pet, Catz FineFood, Animonda Carny, Feringa. Nadających się karm jest więcej, jak chociażby suchy Purizon czy Orijen, zawierają one jednak większe ilości węglowodanów, co może utrudnić proces chudnięcia. Dlatego najlepiej ograniczyć suche kosztem mokrego,  dużo łatwiej znaleźć niskowęglowodanową puszkę niż suszki. Kot karmiony tylko mokrą karmą dobrej jakości ma o wiele większe szanse na schudnięcie, niż gdy w jego diecie dominuje karma sucha.

Kolejnym krokiem będzie dokładne zważenie kota i oszacowanie, ile powinien ważyć, by mieć ładną sylwetkę. Następnie wyznaczamy zmniejszone dawki pokarmu, uwzględniając wagę docelową zwierzaka. Np. sześciokilogramowemu kotu, który powinien ważyć 4kg, podajemy karmę w ilości jak dla kota o masie 3,5-3,8kg.

Tempo chudnięcia nie może być zbyt szybkie, bo gwałtowna utrata wagi stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Jeśli kotu ubywa tygodniowo więcej niż 1-2% aktualnej masy ciała, koniecznie trzeba zwiększyć ilość pokarmu. Jeśli waga stoi przez dłuższy czas, widocznie porcje są jeszcze za duże. Czasami brak efektów w odchudzaniu może być spowodowany problemami zdrowotnymi, dlatego w takim wypadku należy zrobić pupilowi komplet badań.

Kota warto ważyć raz w tygodniu (w tych samych warunkach) i skrupulatnie notować postępy.

Co dalej?
Zwiększyć ilość ruchu. Zachęcać do zabawy przeróżnymi przedmiotami, zakupić lub zrobić kulę smakulę i podawać w niej jeden suchy posiłek. Kot będzie musiał się napracować, by wydostać z niej jedzenie. Zamiast wsypać obiad do miski, rzucać chrupki po podłodze, by zwierzak za nimi pobiegał, albo chociaż pochodził.

Bardzo ważna jest silna wola karmiącego. Kot może płakać nad miską, żebrać i usilnie domagać się dokładki. Nie możemy mu ulegać, konsekwencja w działaniu to podstawa. Zrezygnujmy ze wszystkich przekąsek, trzymajmy się wyznaczonej dawki pokarmu, którą podzielmy na kilka małych porcji, by kot jadł często, ale w niewielkich ilościach. 1-2 razy w tygodniu zamiast jednego posiłku (najlepiej suchego, bo karmy mokre zawierają mniej cukrów) można podać kilka kawałków surowego mięsa. Wyrzeczenia prędzej czy później zaprocentują zdrową kocią figurą, a my zyskamy ogromną satysfakcję.


Powyższą teorię mogę podeprzeć przypadkiem kotki Soni, która dzięki takiej diecie w pół roku z 5,5kg zeszła do 4,9kg i nadal chudnie. Sonię i jej drogę do zdrowego odżywiania i pięknej sylwetki możemy poznać na blogu Zuzi, która zawzięcie walczy z nadwagą swojej koteczki <klik!>. Przykład godny naśladowania, mało kto ma tyle wytrwałości i silnej woli.
Sonia utyła do wagi 5,2kg przez typowy błąd żywieniowy - karmę marnej jakości podawaną w dużych ilościach. Następnie przeszła na bezzbożówki, Orijen i Applaws z dodatkiem mokrej Animondy, jednak podawane porcje nadal były zbyt obszerne i kotka przytyła kolejne 300g. Oszacowałyśmy wagę należną Soni na 4kg (co do czego nadal są wątpliwości), sucha została zmieniona na PoN, a dawki uległy mocnej redukcji. Kotka jest sterylizowana, wychodząca i polująca, nadal długa droga przed nią, ale postępy są już znaczące i zauważalne.

Zdjęcia z grafiki Google.

5 komentarzy:

  1. Świetny post, sprawa odchudzania kota wśród ludzi leży. Oby kogoś to zmobilizowało do działania.
    Potwierdzam skuteczność tej teorii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My zmagamy się z nadwagą starszego kota. Zawsze zajmowała się nim moja siostra, teraz ja staram się coś zdziałać u grubaska. Niestety ciężko zachęcić go do jakiegokolwiek ruchu, ma zewnątrz chodzi jak ślimak chociaż wcale nie jest okropnie gruby. Z drugiej strony mam problem z moją młodą kotką, która zjada swoje, pcha się do miski starszego i jeszcze płacze :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, super, jak zawsze poradnik! :)
    Kurcze muszę powiedzieć dla babci, aby tu weszła, tyle porad odnośnie kotów :D
    Pozdrawiamy Was serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy poradnik, który pokazuje, że jesteś osobą o sporej wiedzy. Tryskasz miłością do kotów! Super!

    Pozdrawiamy,
    Monika i Roxi

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas również dieta. Waga troszkę drgnęła i spada, więc pierwszy mały sukces mamy za sobą.
    Masz rację, konsekwencja jest tu kluczem do sukcesu.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.