sobota, 6 czerwca 2015

Szelki, balkon, okno - relaks

Słońce, gorąco, lato coraz bliżej... nienawidzę takiej pogody ;). Jednak dla burych to dobra okazja do przewietrzenia kuperków. Główny motyw na dziś - koty w szelkach na balkonie.


Wychodzenie z Hesią to czysta przyjemność, jest taka grzeczna i zrelaksowana. Leży sobie na słoneczku i obserwuje otoczenie. Gdybyśmy posiedziały tam dłużej, to by się pewnie zdrzemnęła na rozgrzanym betonie. Kotu to dobrze, tak niewiele do szczęścia potrzeba.



Kot i szelki to nadal niezbyt popularne połączenie, więc oczywiście zdarzyło się usłyszeć od sąsiada, że "kotek chciałby pobrykać na wolności". Jasne, już lecimy... Hesia jakoś się do tego nie pali, dobrze jest jej na tej "uwięzi". Szczegół, że w szelkach nadal chodzi dość niezgrabnie. Przynajmniej już na niej nie wiszą, wagę mamy standardową - 4kg (i trochę przydużą fałdę na brzuszku, ale cśś, to skóra:).



Wisieć nie wiszą, ale nieco luźne i niedopasowane to są, ze względu na ich drugiego użytkownika. Między Hesią a Felinem jest prawie kilogram różnicy, drugich szelek na nasze nieliczne i krótkie wypady nie chce mi się organizować, a co chwilę zmniejszać i zwiększać też nie :). Dobrze, że to Hesia jest tą spokojniejszą na zewnątrz i wiem, że mi z nich nie wyjdzie, a w razie czego sobie z nią poradzę. Nie boję się też wysłać jej na chwilę na balkon z kimś innym.



Fisiek to zupełnie inna bajka. Ta domowa ciapa kuli się pod krzesłem albo wędruje po całym balkonie (a ja za nim), a najchętniej idzie oczywiście tam, gdzie nie można i chce sobie wyjść po dachu. Bestia jest silna, uparta i nieprzewidywalna, na pewno nie powierzę nikomu pilnowania Fiśka na balkonie. Już raz się z nim szarpałam (naprawdę silna bestia), bo mu się zachciało wyskakiwać nad poręczą za jakimś ptakiem. 


Tata się uparł, żeby go potrzymać i od razu stwierdził, że "ciągnie jak bulterier" ;).


Dlatego Fiśkowi zostaje takie spędzanie czasu, pewniejsze i bardziej bezpieczne, a równie przyjemne. Jak dobrze mieć siatkę :).




Najlepiej siedzieć przy oknie razem :).

12 komentarzy:

  1. razem slicznie:)
    dobrze ze sobie chociaz tak wychodza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musimy jakoś przeżyć te upały, achh ;-; Przynajmniej koty szczęśliwe, wygrzewanie się na słońcu takie przyjemne ^^
    Z Fisiem to nie można się nudzić na balkonie, chce zwiedzać świat ;-; Sonia przeważnie woli wypoczynek w stylu Hesi, ale jeszcze niedawno chciała po dachu skakać ;-; Brakuje mi takiego okna, cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Upały są bardzo męczące, jednak lato kocham ;)
    Coraz ładniejsze te zdjęcia robisz ^^
    Tak słodko kociaki siedzą w oknie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczo razem wyglądają :). Moja kartoflanka zwykle spaceruje Hesiowo, ale niedawno tak szarpnęła za ptakiem, że myślałam ze smycz zerwie. Ostatnio coraz częściej chodzi sobie bez smyczy, oczywiście cały czas jej wtedy pilnuję. I, co mnie trochę zdziwiło, bez smyczy zachowuje się tak samo jak "na uwięzi". Pewnie już się za bardzo przywyczaiła do takiego spacerowania, i nie chce tego zmieniać. Koty lubią takie przywyczajenia.
    Jak zwykle, komentując u kogoś pisze głównie o swoim kocie xD.
    Heś jest pinkna i urocza, a Felaś ma śmiszny wyraz twarzy ;) chociaż z profilu wygląda nieco inteligentniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcie 8 znakomite. Kot taki "zniesmaczony".

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję Ci, że nie możesz po prostu ogrodzić sobie balkonu, ja bym chyba nie wytrzymała tyle siedzieć ze smyczą w ręku :) Ja mam obudowany i normalnie piesa zostawiam.
    Pierwsze zdjęcie z tych 'okiennych' jest mega! <3
    pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Upały są przerażające, ja po prostu zdycham! Mój kocur Grey na całe szczęście wychodzi sam na dwór.

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!
    http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie ładne zdjęcia :) Balkon najlepszym miejscem :D
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie Fiś walecznie wygląda w tych szelkach na balkonie, chciałby pewnie więcej. Za to Hesia widać zadowolona i pełen relaks :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szelki naprawdę są świetne.Kotek świetnie w nich wygląda.Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiamy!
    tobicockerspanielangielski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Hesia ma piękny pyszczek i idealnie pasuja jej czerwone szelki :)

    pozdrawiam
    Humora

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, na spacery i wyjścia na balkon szelki są fantastycze, zwłaszcza jeśli kotki są "łowne". To pozwala zostać im dłuzej z nami i cieszyć się ich przyjaźnią :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.