sobota, 19 września 2015

Przetestowane: przysmaki dla kota Happet

Szukając czegoś z dość dobrym składem, ale jednocześnie za niską cenę, trafiłam na markę Happet. Spośród kilku rodzajów przysmaków dla psów i kotów wybrałam dwa - miękkie paseczki z kurczaka oraz sandwicze z kurczaka i dorsza.



Ilość: 100g
Cena: ok. 9zł (kupiłam za 8,95zł)
Skład (paski z kurczaka): 98% mięso z piersi kurczaka, 2% gliceryna
Skład (sandwicze z kurczakiem i dorszem): 60% mięso z kurczaka, 30% mięso z dorsza, 7% mąka pszenna, 3% gliceryna


Paseczki są lekkie, miękkie, łatwo je pokroić na mniejsze kawałki (co widać na zdjęciach), mają krótki skład. Konsystencją trochę przypominają żelki :). Wadą może być ich dziwny zapach, taki jakby to mięso było niedosuszone i źle przechowywane. Jednak zepsute w żadnym wypadku nie są, a koty pochłaniają je ze smakiem.

Ocena: 4/6


Sandwicze to twarde, suche kosteczki. Ciężko je połamać, dla kotów trochę niewygodne do jedzenia - duże i kanciaste jak na połykanie, a jednocześnie trudne do rozgryzienia. Skład nie powala, ale mnóstwem odpadów też po oczach nie razi. Futrzaki jedzą, jednak bez wielkiego entuzjazmu, nic ciekawego.

Ocena: 3/6


Oba rodzaje przysmaków zapakowane są w cienkie foliowe worki, niewygodne przy otwieraniu i przechowywaniu, u nas się porwały.
Trudno je dostać, są dostępne w niewielu sklepach internetowych. (Trafiłam na nie w Animalii, przy okazji innych zakupów).

Smakołyki Happet to dobre rozwiązanie, gdy zależy nam na przystępnej cenie, dość dużym opakowaniu i jednocześnie przyzwoitym składzie wolnym od roślinnych śmieci. Mimo wszystko nie zachwyciły ani kotów ani mnie, w przeciwieństwie do np. paseczków z Tigerii, opisanych byle jak tutaj.



8 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad zakupem jakiś dobrych przysmaczków. Dzięki za post , odpowiedział mi na co nieco: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Konkretna i przydatna recenzja, czytając ją z łatwością można stwierdzić, czy jest się zainteresowanym danymi smaczkami, czy też nie. Gdybym miała kociaste, pewnie dla spróbowania zakupiłabym paseczki z kurczaka, zainteresowały mnie ;)

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna i konkretna recenzja. Moja sucza uwielbia takie smaki, więc gdyby była kotem... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. smakołyki +90% mięsa są na ogół najsmaczniejszymi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa recenzja, dla kociarzy bardzo przydatna. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Te pierwsze przysmaki mi się podobają :) Podobne sandwicze już kiedyś miałam, faktycznie niefajne. Najlepiej jak da się smaczki łatwo podzielić na mniejsze części :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za ten post. Pomyślę o małych zakupach w celu rozpieszczenia moich futerek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mieliśmy kiedyś coś podobnego, tylko kupione w zooplusie. U mnie smakowały tj. Huan chętnie pałaszował, tylko jak zjadł więcej to były sensacje w kuwecie...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.