sobota, 24 października 2015

Przeciwieństwa się przyciągają

Może i kociaste są do siebie podobne z wyglądu, ale z charakterami sprawa ma się zupełnie inaczej.


Felin jest bardzo wrażliwy i lękliwy, prawie zawsze spięty. Hesia niczym się nie przejmuje i żadne byle co jej nie przestraszy. Chociażby kiedy Fiś na dźwięk dzwonka do drzwi robi wielkie oczy i kuli się przy ziemi, Heś kontynuuje drzemkę i nie raczy nawet otworzyć oka.
Obce osoby Fiś traktuje nieufnie, ale z zainteresowaniem wącha ich rzeczy, trzymając się na dystans. Heśka gości całkowicie ignoruje i zajmuje się sobą.

Do każdej nowości Heś podchodzi śmiało i z ogromną ciekawością. Nie waha się potrącać rzecz łapką albo na nią wskoczyć. Felin najpierw obserwuje z daleka, by upewnić się, że tocoś nie jest straszne i  długo przymierza się do skoku. Jest ostrożny nawet wobec liścia znalezionego w starej książce.

I Fisiek ciągle wystawia ozorek <3

Felin to gaduła i bełkot, lubi sobie na mnie poburczeć, zwłaszcza w porze posiłku. Doskonale rozróżnia godziny karmienia i o konieczności napełnienia miski przypomina, wydając wybitnie irytujące dźwięki.
Hesia czasem pomiaukoli przed śniadaniem albo "porozmawia" ze swoim ulubionym domownikiem, którym zdecydowanie nie jestem ja:). Przez większość czasu jest cichutka, nie zależy jej na ludzkiej uwadze. Kiedy czegoś chce, zamiast felasiowej opcji "darcie ryja na cały regulator" wybiera "jestem uroczą mruczącą królewną, mruczę, więc zrób to, daj to".


Fiśka wszystko rozprasza, bo jest straszne i trzeba się bać. Mocny sen w trakcie dnia to u niego rzadkość, a jeść często chce na osobności, pod łóżkiem lub w zamkniętym pokoju. Hesia może spać zawsze i wszędzie, w najbardziej rozluźnionych pozycjach. Każde warunki są dobre na jedzenie, oczywiście jeżeli akurat nie najdzie jej na kocie wybrzydzanie.


Kiedy Felin się czymś bawi, co chwilę zerka z niepokojem, czy Hesia nie nadchodzi odebrać mu zabawki. Jest zafiksowany na tym punkcie do tego stopnia, że najczęściej wcale nie zajmuje się zabawą, tylko nasłuchuje, czy Dzidzia się nie zbliża. Kiedy ona skupia się na polowaniu, jest w to zaangażowana niczym rozbrykany kociak i nic innego jej nie interesuje.

Odepchnięcie Felina od miski to dla Heśki drobnostka. Fiś będzie się tylko bezradnie na nią patrzył i pokornie zadowoli się wylizaniem resztek po hesinym posiłku. Tu warto wspomnieć, że Królewna misek nie wylizuje (chyba, że mowa o jakichś pysznościach), to poniżej jej godności ;).


Heś wydaje się sprytniejsza, wszędzie się dostanie, ale nie radzi sobie z otwieraniem przymkniętych drzwi, w przeciwieństwie do Felasia. Albo wcale nie chce sobie radzić, kiedy może wysłużyć się Fisiem :). Tylko czasami przez to godzinami tkwi uwięziona w przedpokoju.


Za każdym skorzystaniem z kuwety Hesia kopie, kopie i kopie, w górę i w dal. Połowa żwirku ląduje poza swoim miejscem przeznaczenia, a co miało być zakopane, i tak leży na widoku.
Felin oczywiście grzebie w kuwecie flegmatycznie i skrupulatnie.


Królewna żebrze o jedzenie, niemal wchodząc do talerza i pacając łapką to, co chce sobie przywłaszczyć. Ona nie prosi, ona żąda. Felin umiejscawia się możliwie jak najbliżej i tylko patrzy, stosując najbardziej rozbrajające ze swoich min.


Tylko Hesia ociera się o nogi i tylko Fisiek udeptuje.

Heś preferuje wysokie półki i otwarte przestrzenie, Felin chowa się przy ziemi, po kątach, pod meblami.

Fiś ma w sobie o wiele większe pokłady czułości i chęci kontaktu z człowiekiem, Hesia również potrafi być przyjazna, ale w mniejszym zakresie i dużo trudniej do niej dotrzeć. On zawsze jest gdzieś obok mnie (pisząc to, mam go na drukarce na wyciągnięcie ręki), ona zazwyczaj się izoluje (teraz siedzi w kuchni pod krzesłem).

Beztroska, wyluzowana, pewna siebie i zadowolona z życia Dzidzia <3

Hesia ma silny charakter i rządzi tym naszym delikatnym Felasiem, ale kociaste żyją w całkowitej zgodzie, Fiś nie jest przez Królewnę sterroryzowany. Odgrywa się na niej w zabawach, jego masa robi swoje :).

9 komentarzy:

  1. każdy kotek mak swoj, inny, indywidualny charakter i to jest puekne, a Twoje łobuzy, tak do siebie podobne - jak rodzeństwo - aż nie chce się wierzyć, że tak sie różnią ;) całuski w słodkie noski !

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pierwszym zdjęciu idealnie widać różnicę w pysiach Fiśków (oba cudnie wyszły <3), dla wszystkich są podobne, a ja tam twierdzę inaczej :D Łączy ich to, że są bure :3 A tak to faktycznie, bardzo wiele ich różni, masz w domu dwa inne kocie charakterki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Charakterki to one mają. Jedno dopełnia drugie. ^^
    Na zdjęciach kociaste wyglądają cudownie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy post.
    Ja tam wcale nie uważam że są podobni, przecież mają zupełnie inne twarze! No i Fiś jest masywniejszy od Fiśki. Nie wspominając już o rudych plamach na Hesiowym futerku, przez co w sumie to Fiśka nie jest buraskiem.
    Obydwa twoje koty mają ciekawe charaktery. Trudno je porównywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie rozumiem, jak można ich nie rozróżniać po pysiach, ale widocznie można :) Dla mnie oni są podobni...od dupy strony w ciemnej kuchni, nie wiesz, o którego się właśnie zabijasz :D

      Usuń
  5. Piękne koty i piekne zdjęcia.
    Koteczka rządzi w domu, bez dwóch zdań. Może warto by podziałać w kierunku tego, aby kocurek w końcu się wyluzował. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podsumowując: Hesia to rozrabiaka, a Fiś spokojny koteł :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie ich opisałaś :D Co kot to inny charakterek !
    U nas też każdy inny ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Hesiowe korzystanie z kuwety to jak Tequillowe. Tez wszystko co miało być zakopane leży odkryte mimo tego, że usiłuje nawet chodniczek do kuwety wciągnąc tak pilnie kopie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są wielką motywacją i potwierdzeniem tego, że nas czytacie, dlatego bardzo dziękuję za każde naskrobane słowo :)

Komentarz uznany za reklamę zostanie usunięty.